Archiwum tagu: snowboard

I po nartach…

Kto już wrócił z nart? Większość pewnie, dzieci szkolne do szkoły, rodzice do pracy. Do pracy nad sobą, przygotowania do następnego wyjazdu trzeba zacząć już teraz, od oceny swoich braków, wygospodarowania czasu dla siebie. Można zacząć przymierzać się do obudzenia z zimowego snu roweru, a póki to się nie uda – krótki, regularny trucht. Nie każdy musi od razu biegać maratony – ani nawet pół. Ale ważniejsza jest regularność. Jeżeli codziennie – powiedzmy, pięć razy w tygodniu – przebiegniecie się dookoła swojego osiedla, to przynajmniej mięśnie nie zapomną, do czego służą. Bolą kolana po bieganiu? – no to w te pędy na rower. Po pierwszym wiosennym wypadzie rowerowym zapomnicie o kolanach. A dopiero jeżeli po rowerze kolano, które zaczęło dokuczać na nartach, nadal boli – trzeba użyć danych kontaktowych z odpowiedniej zakładki tej strony i umówić się na wizytę.

A jeżeli wróciliście z nart ze spuchniętym kolanem po efektownym immelmannie zakończonym rozstaniem ze sprzętem, albo z bolącym po starciu z rozpędzoną, szczupłą inaczej matroną, barkiem – to nie czekamy na wiosnę, rower itp. Najpierw trzeba zrobić porządek, ponaprawiać jak najszybciej szkody i przygotowywać się do następnego sezonu – aby przebiegł bezboleśnie.

Uraz kolana nie oznacza wcale rezygnacji z nart, czy innych przyjemności. Oznacza tylko, że źle się przygotowaliśmy. Trzeba więc naprawić kolano, naprawić błędy w przygotowaniu i być gotowym następnej zimy.

 

 

Kategoria Medycyna > Narty > Ortopedia

Sezon narciarski

Kto żyw, pakuje swoje boazerie lub parapety i śmiga w bliższe lub dalsze góry !!!

A przygotowaliście się sumiennie?… Dbacie przez cały rok o kondycję, jeździcie na rowerze, biegacie, może siłownia?

Polecam zachować rozsądek na stoku – mierzyć siły na zamiary, nie szarżować.. Niestety większość z nas jest kompletnie nieprzygotowana do wyjazdów narciarskich. Gdy po roku gnuśnienia przy biurkach, w samochodowych fotelach, braku czasu na wszelkie formy aktywności, nagle przypinamy narty i wymagamy od nich, aby nas poniosły gdzie chcemy, mogą czasami nie usłuchać… Dodatkowo – na stokach właśnie są prawie wszyscy, więc panuje tam nieopisany tłok, w którym o kolizję nietrudno, zwłaszcza, że większość tej populacji to właśnie narciarze opisani powyżej.

Nie bez powodu o tym piszę, bo sezon narciarski dla nas – ortopedów – oznacza nagłe telefony od wracających z Austrii, Włoch, Czech etc. Dla powracających z kontuzją – często to zniweczenie napiętych planów na najbliższe dni i tygodnie. Gdy więc to się stanie, służymy pomocą. Ale jeżeli dobrze się przygotujecie do wyjazdów – wracajcie zdrowi. W końcu ja też bym czasami pojechał na narty…

Kategoria Medycyna > Narty > Ortopedia